2/9/2010
Ziemia Święta - Egipt - Jordania
Pielgrzymka
Ziemia Święta - Egipt - Jordania w dniach 03.11 – 17.11.2010 r.
Cena - 3 760 zł.
Dzień 1. Wylot do Sharm El Sheikh w Egipcie. Zakwaterowanie w hotelu, nocleg.
Dzień 2. Czas wolny, można skorzystać z wycieczek fakultatywnych, obiadokolacja.
Ok. godz.22°° - odbiór śniadania w formie suchego prowiantu.
Wyjazd na Górę Synaj /dla chętnych wejście na Górę Mojżesza na wschód słońca/.
Dzień 3. Zwiedzanie Klasztoru św. Katarzyny. Powrót do Sharm El Sheikh .
Czas wolny. Obiadokolacja i nocleg
Dzień 4. Wczesna pobudka. Przejazd do granicy Taba-Eliat-Arava /Egipt-Izrael- Jordania/.
Po drodze widok na Wadi Rum i zatrzymanie się przy źródle Mojżesza. Zwiedzanie
Petry /ruina starożytnej twierdzy Nabatejczyków i Khazneh-skarbiec/ czyli
grobowiec wykuty w czerwonym piaskowcu. Obiadokolacja i nocleg.
Dzień 5. Przejazd do Amman /zwiedzanie dzisiejszej stolicy Jordanii/. Góra Nebo
/tradycyjne miejsce śmierci Mojżesza/. Madaba /mozaika złożona z 2 milionów
kawałków, przedstawiająca mapę Ziemi Biblijnych/. Obiadokolacja i nocleg
Dzień 6. Przejazd do Jerycha – najstarszego miasta świata i Góry Kuszenia. Wyjazd do
Jerozolimy, zwiedzanie Nowego Miasta. Wejście na Górę Oliwną, Kościół Pater
Noster, Kościół Dominus Flevit i Kościół Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Spacer
wzdłuż drogi Niedzieli Palmowej do Ogrodu Getseman i Kościół Wszystkich
Narodów, Kościół Grobu Maryi i Wniebowzięcia N.M.P.
Dzień 7. Jerozolima – Betlejem, grota Pojmania Pana Jezusa. Betlejem – wizyta
w Bazylice Narodzenia Pańskiego, zwiedzanie Groty Jeremiasza i Pola Pasterzy.
Przejazd do Jerozolimy, zachodnia część miasta do AIN Karem – zwiedzanie
kościoła Narodzenia św. Jana Chrzciciela i kościoła Nawiedzenia św. Elżbiety.
W drodze powrotnej zwiedzanie Menory, Obiadokolacja i nocleg.
Dzień 8. Jerozolima - Cezarea Nadmorska /zw: akwedum, amfiteatr/, Hajfa, Góra Karmel,
Kościół Maryi Panny – Pani Karmelu. Kana Galilejska. Nazaret – kościół
zwiastowania Maryi i Dom Józefa. Obiadokolacja i nocleg w Nazarecie.
Dzień 9. Jezioro Galilejskie /płynięcie łódką/ Kafarnaum – dom św. Piotra.
Tabgha – kościół Prymatu św. Piotra i kościół Rozmnożenia Chleba, postój
w baptysterium w Jardenit nad Jordanem /miejsce chrztu Pana Jezusa/.
Góra Ośmiu Błogosławieństw. Góra Tabor – Przemienienia Pana Jezusa.
Dzień 10. Jerozolima – Stare Miasto. Wzgórze Świątynne. Mur Płaczu. Kościól św. Anny,
konwent Ecce Homo, przejście Drogą Krzyżową /Via Dolorosa/. Bazylika Grobu
Pana Jezusa, przejście na górę Syjon do Opactwa Zaśnięcia Matki Bożej, Grobu
Dawida i Wieczernika. Obiadokolacja i nocleg.
Dzień 11. Wizyta w Betanii /dom Marii, Marty i Łazarza/. Przejazd nad Morze Martwe
/kąpiel/. Przekroczenie granicy Izraelsko-Egipskiej, powrót do Sharm El Sheikh.
Obiadokolacja i nocleg.
Dzień 12. Dzień odpoczynku nad Morzem Czerwonym.
Dzień 13. Przejazd do Kairu i zwiedzanie: Muzeum Narodowego ze skarbami grobowca,
Tutenhamona, piramid /Cheoposa, Chefrena i Mykerinosa/ i Wielkiego Sfinksa
w Gizie. Obiadokolacja i nocleg.
Dzień 14. Zwiedzanie koptyjskiej części Kairu; kościół NMP, św. Jerzego, św.Sergiusza,
św.Barbary, Synagoga. Powrót do Sharm El Sheikh . Obiadokolacja i nocleg.
Dzień 15. Czas wolny, godz.12.00 wykwaterowanie z hotelu i powrót do Polski.
Cena zawiera: przelot samolotem, zakwaterowanie w hotelach / Egipt 3* Izrael 3* pokoje
2 osobowe / 14 noclegów, 14 śniadań, 14 obiadokolacji, ubezpieczenie KL i NNW, opłaty
lotniskowe, przewodnika i transfery autokarem w Egipcie Jordanii i Izraelu.
Cena nie zawiera : biletów wstępu - 114 USD / opłata obligatoryjna przekazana rezydentowi
po przylocie do Egiptu. Opłaty granicznej w Izraelu, Egipcie i Jordanii - 60 USD ,opłata
obligatoryjna przekazana rezydentowi po przylocie do Egiptu, wizy egipskiej - 16 USD
napoi do obiadokolacji, wycieczek fakultatywnych i wydatków osobistych.
ZAPISY Parafia MB. Ostrobramskiej: tel. 812 21 75 Pn»Pt. 9-15.oo
i 671-76-34 po 19.oo E - mail:batkoster@grnail.com
Informacje strona http: //www.zwiastowanie.alleluja.pl
Przy zapisie potrzebne dane: adres zamieszkania i kontaktowy, nr paszportu, data urodzenia, telefon kontaktowy.
Spotkania organizacyjne: W-wa, ul.Ostrobramska 72salka k-kancelarii wtorki 16-18.00 lub w wyznaczonym terminie.
Dojazd autobusami:115,141;158;182;415;520;525.
:: godzina 13:03.12
|
2/9/2010
Genezis z Ducha
J. SLOWACKI
(fragmenty)
(...) Tu, gdzie za plecami moimi palą się złote i srebrne skały nabijane mikowcem, niby tarcze olbrzymie przyśnione oczom Homera, tu, gdzie odstrzelone słońce oblewa mi promieniami ramiona a w szumie morza słychać cichy głos pracującego na formę Chaosu, tli, gdzie ciuchy tą samą co ja niegdyś drogą wstępują na „Jakubową drabinę żywota, nad tymi falami, na które duch mój tyle razy puszczał się w nieświadome horyzonty, nowych światów szukając: pozwól mi, Boże, że jako dzieciątko wyjąkam dawną pracę żywota i wyczytam ją z form, które są napisami mojej przeszłości.
A teraz, o! Boże, czuję tę całą, duchem już przeciążoną naturę, że woła do Ciebie najdoskonalszymi usty O formę ostateczną człowieka; albowiem wie ona, że przez podniesienie jednego ducha podniesionym jest W najodleglejszych kończynach całe stworzenie. Oto na ostatnią modlitwę dla ubłagania Twego, o! Panie, drzewa ubrały się w najpiękniejsze owoce i kwiaty; aby Ci zasługę i pracę ducha w najdoskonalszych formach pokazały. Oto najdumniejsze twory zeszły się na lakę Edenu zapomniawszy o żądzach i wściekłościach, i krwiożerstwie, modlitwą w (lochu podniesione, westchnieniem ducha wzbite nad własną naturę. Oto zlecieli się orłowie z orszakiem girland łabędzich i żurawich i stanęły na niebiosach, otoczone kręgami migocących się ptaków niby dwór Twój anielski, niby udając otoczenie tronu twego przez tęczowe anioły. I była to jedyna chwila spokojności i Edenu na ziemi, i oto Ty, Panie, wywołałeś ku sobie tego ducha, który już był wart ludzkości, wysłuchałeś go, osądziłeś i pozwoliłeś mu wziąć formę nową na ziemi, a w ciało jego jak w jedną księgę wpisałeś wszystkie tajemnice dawnej przedludzkiej pracy. Ta księga cło dziś dnia złożoną jest na dnie ducha wszelkiego w człowieczeństwie, a gdyby ród cały i stworzenie zaginęło, o! Panie, to jeden człowiek ostatni znajdzie w duchu swoim pracę przeszłości; i oprócz form żadnej straty nie poniesie globu dziedzictwo. Hosanna więc Tobie, o! Panie, albowiem Tyś jest Stworzyciel — i mój duch ma zarazem zasługę własnego stworzenia...
****************************************************
Ojcze Boże... według świadectwa Chrystusa Pana przez nikogo jeszcze na ziemi nie widziany, a który teraz przez krwawe i udręczone tłumy kształtów genezyjskich, ciemną dla formy — ale łaskawą i sprawiedliwą względem Duchów i Ducha mego, a stąd jaśniejszą i niby zbliżoną twarzą spojrzałeś: Spraw, aby ta jedyna droga rozwidnień i oświeceń droga miłości i wyrozumienia coraz mocni jaśniała wiedzy Słońcami... i lud twój wybrany a drogą boleśną teraz idący, do królestwa bożego zaprowadziła.
:: godzina 11:48.47
|
31/8/2010
27.08.2010 objawienie dla Iwana na Podbrdo.
Iwan powiedział:
Pragnę powiedzieć to co zwykle powtarzam przybyłym i pielgrzymom: Jest naprawdę trudno opisać każde spotkanie z Matką Bożą, to doświadczenie, te uczucia, piękno tego spotkania, a w sposób szczególny jest trudno opisać miłość Matki Bożej: jak bardzo nas kocha, jak bardzo kocha nas wszystkich. Również dzisiaj przyszła tutaj do nas bardzo radosna i szczęśliwa, i na początku, tak jak zawsze na każdym spotkaniu, pozdrowiła nas swoim macierzyńskim pozdrowieniem: Niech będzie pochwalony Jezus, moje drogie dzieci.
Potem Matka Boża wyciągnęła ręce i modliła się tutaj nad nami wszystkimi. Dłużej modliła się w szczególności nad wami chorzy tutaj obecni i nad wami kapłani również tu obecnymi. Potem pobłogosławiła nas wszystkich swoim macierzyńskim błogosławieństwem i to wszystko co ze sobą przynieśliście do pobłogosławienia i powiedziała: „Drogie dzieci, również dzisiaj na nowo was wzywam w tym czasie łaski: módlcie się szczególnie w waszych rodzinach, módlcie się z waszymi dziećmi. Drogie dzieci, odpocznijcie, odpocznijcie w moim Synu. Dlatego zdecydujcie się na mojego Syna, idźcie z Nim drogie dzieci, a otrzymacie pokój i radość. Miłość przyjdzie do waszych serc. Drogie dzieci, Matka modli się z wami, Matka wstawia się za każdym z was przed swoim Synem. Pragnę wam również i dziś powiedzieć, że was kocham. Chodźcie za mną! Dziękuję wam, drogie dzieci”.
Potem powierzyłem was wszystkich, wszystkie wasze potrzeby, wasze intencje, wasze rodziny i szczególnie chorych. Potem Matka Boża modliła się nad nami i odeszła w znaku świetlistego krzyża pozdrawiając nas: Idźcie w pokoju, moje drogie dzieci.
:: godzina 15:36.20
|
27/8/2010
Pielgrzymka do Medjugoria - wrzesień
DROGIE DZIECI ! TYLE LAT JUŻ JESTEM Z WAMI
Pielgrzymka do Medjugoria z parafii Imienia Najświętszej Maryi Panny
18 - 27 września 2010r.
I. PROGRAM PIELGRZYMKI
1. 18.09.10 – sobota – rozpoczęcie pielgrzymki o godz. 5.oo W-wa, Międzylesie przy parafii .
Przejazd przez Słowację do uzdrowiska Dudince obiad i nocleg.
2. 19.09 Msza św. Przejazd przez Węgry, Chorwację do m. Vinkovći. Obiad i nocleg w hotelu.
3. Msza św. śniadanie. Przejazd przez Węgry, Chorwację do m. Vinkowći i dalej do Bośni.
4. Od 19.09.10 do 25.09.10 pobyt w Medziugorju, zakwaterowanie w wiosce w pobliżu
kościoła u gospodarzy. Do dyspozycji pielgrzymów kuchnia z pełnym wyposażeniem, noclegi z pościelą,
5. Wyjazd z Medziugorja rano 25.08.10r . Nocleg po drodze na Węgrzech lub Słowacji.
6. Przyjazd do Polski – 27.08.10 w godzinach późnowieczornych .
II. KOSZT PIELGRZYMKI – 400 zł + 240 Euro (euro płatne w autobusie) i obejmuje:
1. Ubezpieczenie pielgrzymów pakietem „Pielgrzym” w firmie Signal Iduna na kwotę: koszty leczenia - 10 000
euro, nieszczęśliwe wypadki - 7000 zł, bagaż - 800 zł,
2. Noclegi z pościelą.
3. Wyżywienie – dwa ciepłe pielgrzymkowe posiłki dziennie – śniadanie i obiadokolacja w Medziugorju i podczas podróży.
4. Przejazd autokarem marki zachodniej: video, barek, wc.
5. Opiekę duszpasterza i pilota, materiały informacyjne.
6. Koszt założony przy grupie 40 os. Przy 50 osobach zniżka .
III. INFORMACJE PRAKTYCZNE
1. UBIÓR - należy zabrać ze sobą rzeczy wygodne. Strój odpowiedni do przebywania w miejscach świętych (bez spódnic
i sukien z rozcięciami, bez koszulek ukazujących brzuch), mogą być dresy i kapcie do podróży, wygodne buty, peleryna,
parasol, rzeczy osobiste, okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy.
2. WYŻYWIENIE - prowiant na drogę, na kolacje w Medziugorju, termosy, własne lekarstwa.
3. WALUTA - Euro na drobne zakupy.
4. PAKOWANIE - mały bagaż podręczny do środka autobusu, pozostały bagaż do bagażników.
5. TŁUMACZENIE – istnieje możliwość w przypadku większej ilości grup polskich, że nabożeństwo wieczorne będzie
tłumaczone symultanicznie, dlatego należy zaopatrzyć się w radyjka ze słuchawkami do odbioru fal FM.
6. INNE - Pismo Święte, krzesełka składane, plecaczek, latarka, ksero danych z paszportu.
IV. POBYT W MEDZIUGORJU - Pielgrzymi mogą uczestniczyć w stałych punktach życia parafii w:
1. codziennym międzynarodowym nabożeństwie rozpoczynającym się o godz. 17.oo modlitwą różańcową.
Nabożeństwo wieczorne obejmuje: trzy części Różańca św., Mszę św., poświęcenie dewocjonaliów, modlitwę
o uzdrowienie duszy i ciała,
2. Mszy św. w języku polskim (godz.13.oo), jeżeli to nie koliduje z programem dnia pielgrzymki,
3. wspólnej modlitwie różańcowej prowadzonej przez oo. Franciszkanów na Podbrdo (góra Objawień) w każdą
niedzielę o godz. 14.oo i wspólnej drodze krzyżowej na Kriżewac (góra Krzyża) w każdy piątek o godz.14.oo,
oraz programie indywidualnym grupy:
4. wspólne, grupowe, modlitewne wyjście na Podbrdo i Kriżewac,
5. spotkaniach ze wspólnotami zawiązanymi w Medziugorju (np. Cenacolo, Oaza Pokoju, Wspólnota Królowej Pokoju, itp.),
oo. Franciszkanami i widzącymi w miarę ich obecności w parafii,
6. najważniejszym spotkaniu z Matką Bożą i Panem Jezusem w czasie przez siebie wybranym, aby nam go nie
zabrakło. Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy adoracyjnej codziennie od 14.oo - 18.oo i w wieczornej
Adoracji w środy i w soboty od godz. 22.oo - 23.oo.
7. w wyjeździe do Tihaljiny i Szerokiego Brijegu.
Kontakt i informacje: W-wa, ul.Ostrobramska 72 salka k-kancelarii wtorki 16-1800 lub w
wyznaczonym terminie np.29 sierpnia br o godz.14.30. Dojazd autobusami:115,141;158;182;415;520;525.
tel. 22-8122175 end_of_the_skype_highlighting godz. 9-15
kom 507 183347 lub 22-6717634 po 19.oo
E - mail:batkoster@grnail.com Informacje strona http: //www.zwiastowanie.alleluja.pl
Przy zgłoszeniu proszę podać pełne dane: imię i nazwisko, datę urodzenia, adres, telefon, nr paszportu, datę ważności paszportu, (powinien być ważny co najmniej 6 miesięcy od momentu planowanego wyjazdu),
Wstępnie należy wpłacić 400 zł
PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚMY NA PIELGRZYMCE, KTÓRA WYMAGA POŚWIĘCENIA,WYRZECZEŃ I OFIARY,
:: godzina 11:41.29
|
26/8/2010
OŚWIADCZENIE Klubu Inteligencji Polskiej przy SFPNP
Dnia 10. 04. br. miała miejsce katastrofa pod Smoleńskiem w której zginęli prezydent RP. z małżonką, elita dowódców WP. Prezes NBP, senatorowie, posłowie i inne znaczące w państwie osoby. Razem 96 osób. Była to, niespotykana w świecie katastrofa, w której zginęła elita narodu.
W uroczystościach żałobnych wzięło udział tysiące ludzi, przez wiele dni, składając hołd tym, którzy zginęli, w miejscu urzędowania tragicznie zmarłego w katastrofie prezydenta. Dla złożenia hołdu zmarłym przyjeżdżali ludzie z całego kraju składając w w/w miejscu wieńce, kwiaty, zapalając znicze w odruchu wielkiego żalu i smutku wobec śmierci tylu znakomitych postaci. W tym miejscu postawiono także krzyż, jako przyjęty od wieków w Polsce symbol upamiętnienia życia tych, którzy zginęli.
Krzyż miał charakter tymczasowy i zawierał przekaz dla aktualnej władzy, że będzie stał w miejscu jego wzniesienia do czasu zastąpienia go innym, trwałym obiektem pamięci. Stoi w tym miejscu już od czterech miesięcy, a władze nie podjęły żadnych kroków w celu jego zastąpienia bardziej trwałym pomnikiem. Mało tego; ostatnio stał się przedmiotem kontrowersji, a nawet konfliktu dzielącego nasze społeczeństwo. Konflikt ten zrodził się z inspiracji redakcji Gazety Wyborczej , szerzącej od lat w swych publikacjach antypolskie i anty chrześcijańskie treści. Bieg wypadków przedstawiał się następująco:
1. Dziennikarz Gazety Wyborczej zadał prezydentowi elektowi prowokacyjne pytanie co zrobi z krzyżem postawionym koło pałacu namiestnikowskiego przez oddających hołd zmarłemu w katastrofie prezydentowi i towarzyszących mu osób.
2. Pytany odpowiedział, że każe go usunąć, nie wspominając o innej formie upamiętnienia katastrofy. Przedstawiciele tysięcy obywateli, zwolenników prezydenta, który zginął w katastrofie, stanęło w obronie krzyża. Wobec poprzedzającej tragedię nagonki prasowej, na szanowaną postać przywódcy narodu, jego obrażanie, ośmieszanie i upowszechnianie fałszywych oskarżeń, jak również powrót do tej zniesławiającej propagandy po okresie żałoby, grupa ludzi sprzeciwiających się tej haniebnej akcji profanacji pamięci ofiar katastrofy, zakładając, że władze zechcą krzyż usunąć z miejsca, w którym stanął w czasie powszechnej żałoby po zmarłych, postanowiła trwać stale na straży świętego symbolu, do czasu decyzji władz o postawieniu w tym miejscu innego, bardziej trwałego obiektu.
3. Niestety, przez cztery miesiące od dnia tragicznego wydarzenia, aktualne władze nie podjęły żadnych działań uczczenia pamięci ofiar, zgodnych z polską i chrześcijańską tradycją. Jest to czas dostatecznie długi dla realizacji budowy trwałego pomnika tych tragicznych zdarzeń.
4. Z chwilą pojawienia się konfliktu władze nie zdobyły się na podjęcie odpowiednich decyzji (budowy trwałego pomnika) dla jego rozładowania, a niejasne i wygłaszane z opóźnieniem wypowiedzi nie dawały gwarancji obrońcom krzyża, że dawane mgliste obietnice będą przez władze zrealizowane.
5. Jakby na potwierdzenie tych obaw, reżymowa prasa i środki przekazu podjęły szeroko zakrojoną propagandę ośmieszania i dezawuowania żądań obrońców krzyża i podważających sam krzyż jako symbol oddawania czci zmarłym.
6. Urzędnicy rządowi (konserwator zabytków) zaczęli głosić, że krzyż w tym miejscu nie odpowiada normom estetycznym!
7. Władza, poprzez swych nieformalnych zwolenników organizowała zbiegowisko koło krzyża i jego obrońców, a zgrupowana tam młodzież wykrzykiwała obelżywe hasła wobec religii, krzyża, hierarchii kościelnej i samej wiary. Drwiny, ośmieszanie postaw obrońców krzyża, parodie, bulwersujące i znieważające religię transparenty i plakaty pokazywano stale w telewizji (niby niezależnej).Na antenie radia i w telewizji dowcipkowano z ludzi broniących krzyża i to wszystko za przyzwoleniem władzy.
8. Jej przedstawicielka, pani Gronkiewicz Waltz, prezydent Warszawy dała nawet przyzwolenie dla sympatyków swej partii, by w godzinach nocnych (ciszy nocnej) robili koło krzyża „zadymę”.
9. Premier rządu nie podjął żadnych kroków dla uspokojenia sytuacji w kraju, a przeciwnie podsycał nienawiść skrajnych elementów głosząc, że bez jego ingerencji czas wszystko sam rozwiąże, a jeśli się nie uda użyje środki fizycznego przymusu by usunąć, nie gromadzących się dewiantów i chuliganów, lecz osób stojących na straży krzyża!
Klub Inteligencji Polskiej z niesmakiem obserwuje działanie władz miejskich jak również kancelarii prezydenta, które miast łagodzić, przyczyniają się do rodzenia podziału i konfliktów na tle religijnym i narodowym obywateli kraju.
Klub Inteligencji Polskiej reprezentujący inteligencję o różnych poglądach politycznych (prawicy i lewicy) i światopoglądowych (chrześcijańskich i agnostycznych) przypomina władzom, że krzyż jako symbol upamiętniający zmarłych nikomu nie przeszkadza, a miejsce w którym powstaje raczej zdobi jego otoczenie (architektoniczne lub urbanistyczne) i nadaje mu pewne znamię świętości utrwalonej na tej ziemi przez wiele pokoleń Polaków. Jest dla wierzących i niewierzących obywateli tego kraju symbolem Dekalogu, czyli zasad, które pozwalają rozwijać się społeczeństwom w zgodzie i harmonii.
Przewodniczący Klubu Inteligencji Polskiej
Doc. Dr Rudolf Jaworek
:: godzina 15:53.26
|
26/8/2010
Wiara praktyczna
A człowiek jest duchową duszą, to znaczy jego duch jest nieograniczony, zawsze może się rozwijać, nie ma granic.
Istotą ducha jest to, że wierzysz, że będzie dobrze i dlatego duch pociąga za sobą ciało.
Istotą ducha jest wolność, dlatego każdy twój organ oczekuje co powiesz: jestem zdrowy czy jestem chory. To, co mówisz to, ci się przydarza. Jeśli mówisz: boli mnie głowa, jutro jeszcze bardziej będzie mnie bolała i żołądek też, to ci się to przydarzy.
Coś cię zaboli i powiesz: tak, to jest rak. Zaboli trochę serce, to na pewno „zawał”,zaboli głowa to z pewnością zapalenie mózgu i to będzie ci się przydarzało.
Przypomnijcie sobie to, co mówi Jezus: twoje słowa cię uleczą, albo cię usprawiedliwią.
Jeśli mówisz negatywnie, źle, wtedy do siebie przyciągasz negatywną rzeczywistość.
Wierzysz w zło. Diabeł i grzech mogą zrobić z tobą to, co tylko chcą.
Kiedy zaczniesz wierzyć w dobro, kiedy przekonasz się, że ty też możesz być zdrowy, że jesteś dzieckiem Bożym, możesz być człowiekiem najwspanialszym, chcesz być najwspanialszym Polakiem, najwspanialszym Świętym, najwspanialszym wierzącym.
Również najwspanialszą matką, ojcem, najwspanialszym naukowcem, to co mówisz, to ci się przydarza.
Zwierzę związane jest z instynktem, a człowiek ze swoją decyzją i wolnością.
Bóg dał ci wolność i ty decydujesz, które wizje będą ci w życiu towarzyszyły i to, co się będzie działo. Kiedy mówisz: na pewno jest rak, to żołądek mówi: tak. Szef powiedział, że jest rak, i przyczynia się do spełnienia tego scenariusza. Twoje ciało i twoja psychika czekają na twoje decyzje.
Powiedziałem już, że efekt placebo oddziaływuje w 60% przypadków. Jezus z Nazaretu powiedział: dla tego, który wierzy wszystko jest możliwe. Co znaczy wierzyć? Wierzyć znaczy poznać, że ktoś ciebie kocha. Nie mogę ci wierzyć kiedy widzę, że jesteś naburmuszony, i wiem że mnie nie lubisz. Kiedy widzę, że czujesz do mnie sympatie, zaraz przyjdę do ciebie i zjem ciastka.
Zatem wierzyć znaczy poznać, to że on mnie kocha. Wiara w Boga jest właśnie tym, On mnie kocha. To jest absolutnie pewne: teologicznie, filozoficznie, Bóg mnie kocha i nie może być inaczej.Wobec tego nie wierzyć znaczy ty mnie nie kochasz. Jakby Bóg mnie nie kochał nie byłby Bogiem. Ponieważ zło jest brakiem dobra, jeśli mówisz tylko negatywnie wtedy odbierasz sobie dobro.
Przypomnijcie sobie ser ementaler, który ma w sobie dziurki. Czy dziura jest czymś, czy niczym? Zazwyczaj mądrzy ludzie odpowiadają: tak, dziura jest czymś. Wtedy ja mówię: ty weź dziurę, a ja wezmę ser.
Dziura to brak sera. Kiedy w dziurkę dasz trochę sera, wtedy tej dziurki nie ma. Kiedy myślisz, mówisz negatywnie i czynisz zło, to twoja dusza ma duże dziury, a neurolodzy mówią, że także i mózg.
Zatem wierzyć oznacza: Bóg mnie kocha i nic innego mnie nie obchodzi. Drugie wierzyć znaczy widzieć siebie jako projekt, że mogę być wspaniałym człowiekiem. Trzecie, wierzyć znaczy oczekiwać samego dobra. To wszystko jest jako zadanie domowe na dzisiejszy wieczór.
Muszę przyznać, że wszystko to, co osiągnąłem w życiu, osiągnąłem wtedy, kiedy powiedziałem Jezusowi: jestem gotowy być wspaniałym duchownym, jestem gotowy być wspaniałym teologiem, jestem gotowy być wspaniałym profesorem teologii,
jestem gotowy być wspaniałym badaczem, świętym, człowiekiem. Kiedy byłem na parafii jako młody ksiądz chciałem być dobrym proboszczem. Zwierzchnicy jednak powiedzieli mi, że muszę studiować w Rzymie, że muszę być profesorem.
Zawsze bałem się kurzu na książkach, ale musiałem zostać profesorem. Wtedy na Uczelni wybrali mnie dziekanem.
Powiedziałem, że nie jestem do tego stworzony, nie jestem takim wielkim teologiem, a Bogu mówiłem chcę być. Wtedy wybrali mnie nawet Rektorem Uniwersytetu w Zagrzebiu, jest to najstarszy Uniwersytet w Chorwacji, co było niewiarygodne.
Od 1939 r. nasz wydział nie miał ani jednego Rektora Uniwersytetu w Zagrzebiu a są 32 wydziały. W 2001 r. zaledwie jak wyszliśmy z komunizmu, wtedy w Chorwacji ponownie wybrano władzę, która wywodzi się z komunizmu, i wtedy koledzy wybrali mnie na Rektora, co było niewiarygodne. Potem Papież wybrał mnie na swojego teologa spośród 30 teologów na świecie. Po pierwszej kadencji, tej na którą mianował mnie Jan Paweł II, Benedykt XVI przedłużył ją na kolejne 5 lat. Nigdy nie czułem się takim genialnym, wielkim, teologiem ale koledzy na Uczelni mówili mi: my wiemy lepiej
od Ciebie, kim jesteś.
Powtarzam, tak działo się dlatego, że zawsze mówiłem: Jezu jestem gotów być tym, kim Ty chcesz abym był. Jezus chce tylko najlepszych, najwspanialszych, nie przeciętnych. Tylko pokorny człowiek może powiedzieć: jestem gotów być doskonałym.
Wtedy cały twój organizm współpracuje z tobą, ponieważ czuje, że ty decydujesz, że on musi słuchać.
W1969 r. w Monachium zdiagnozowano u mnie raka trzustki. Powiedzieli mi, że umrę za 2 miesiące, że nie ma na to żadnego lekarstwa. Trzy dni walczyłem z tym. Modliłem się jak nikt.
Obiecywałem Bogu, że: codziennie będę modlił się przynajmniej po 2 godz.; że 3 dni w tygodniu będę pościł, nie będę nic jadł ani pił; że przez 10 lat będę chodził na pielgrzymki 50 km w jedną i w drugą stronę.
I nic nie pomogło. Napisałem do swojego kardynała Kuharicia, że lekarze mówią, że umrę za 2 miesiące. On mi odpisał: Drogi Wielebny, jeśli już musisz umrzeć, niech wasza śmierć będzie jako ofiara z korzyścią dla naszej diecezji. Tak odpisał. Poszedłem w szpitalu do jednej siostry i opowiedziałem jej o tym. Ona odpowiedziała: tak, już nie ma ratunku. Poszedłem do spowiedzi, aby zrobić rachunek sumienia z całego życia i spowiednik mówi: tak, nie ma ratunku.
Co mnie uratowało? Trzeciego dnia wieczorem około 22 godz., wziąłem Ewangelię wg. św. Marka i przeczytałem: kto chce ocalić swoje życie straci je, a kto straci ten je ocali, kto idzie za Mną niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Tamtego
wieczora zrozumiałem jak mogę wyzdrowieć. Kto straci swoje życie ocali je.
Tamtego wieczora ok. 22 rozmyślałem o tym tekście i wtedy leżąc w łóżku powiedziałem:
Panie Boże oddaję Ci moje życie. Jestem gotów umrzeć.
Powiedziałem to głęboko, szczerze, tak zdecydowanie i wtedy byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Odczułem, że nie ma już Nieba ani Ziemi, jest tylko Niebo. Już widzę Matkę Bożą i mówię:
Jezusie przyjdę już wkrótce. Tak się cieszyłem z Nieba i czułem, że życie już dla mnie się wypełniło. I tak wróciłem spokojnie do Rzymu i czekałem na swoją śmierć. Czekałem miesiąc i nie było śmierci.
Po 2 miesiącach nic. Pomyślałem, że może śmierć się rozchorowała na grypę.
3 miesiące nie ma. Po 5 miesiącach nawet przybyłem na wadze i dalej kontynuowałem swoją pracę. Tak to było w roku 1969.
To była dla mnie lekcja, której teologia nigdy nie potrafiła mi dać. Każde zdanie Pisma Świętego uzdrawia a nie zabija.
Kto straci swoje życie dla Mnie – teraz w pełni to zrozumiałem, że traci się swoje źle planowane życie, a przyjmuje to nowe życie, które daje Bóg. We mnie zmarł ten stary, grzeszny, niewierny człowiek. Miałem wtedy tyle zaufania, tyle wiary w Jezusa.
Powiedziałem Mu: a niech umrę, wiesz że będzie dobrze i ta wiara przyniosła mi zdrowie. Teraz będę żył do 137 roku życia (brawa). Znam szereg ludzi, którzy kiedy przyjęli wiadomość o swojej śmierci, wtedy wyzdrowieli. Ewangelia i w ogóle Nowy Testament są zasadą ducha i dlatego paradoksalnie na racjonalnym, psychicznym poziomie kiedy mówię umrę, to znaczy, że umrę, ale na poziomie duchowym nie. To znaczy umrę dla grzechu, ale narodzę się nowym życiem.
Czytajcie Ewangelię jest to Dobra Nowina i długo będziecie żyć. Na zawsze.
Dzisiaj przed snem powiedzcie sobie: Jezusie jestem gotów być wspaniałym, świętym
człowiekiem, kobietą. Obserwujcie co dzieje się z wami. Przychodzi, wstępuje w was
jakaś lekkość a ustępuje niewiara i zło. Pozostańmy jeszcze w ciszy i podziękujmy
Panu Jezusowi za ten wieczór, długo wytrzymaliście, dziękuję. Spróbujcie rozważyć
co dzisiaj wieczorem szczególnie cię dotknęło, przemówiło do ciebie, co cię poruszyło?
Zabierz ze sobą to słowo i wprowadź je w czyn, do swojego życia. Chwała Ojcu i Synowi
i Duchowi Świętemu, jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Niech was błogosławi Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Amen
Rekolekcje z o. T. Ivanciciem.
Konferencja
:: godzina 12:59.34
|
26/8/2010
O życiu Maryi w ogólności
I. Na dwa sposoby żyje człowiek. Jest w nas życie fizyczne, zewnętrzne, cielesne,
i jest obok niego jednocześnie, życie wewnętrzne czyli życie duszy. Najświętsza Panna nie była w istocie swojej czym innym, jak każdy z nas,— posiadała więc oba te sposoby życia w sobie. Niepokalane Jej poczęcie stawiało Ją od razu, w chwili urodzenia, w tym stanie w jakim my dopiero po Chrzcie Świętym się znajdujemy, to jest w stanie łaski poświęcającej, — w stanie w którym Bóg początkuje w nas dobro i dopomaga do spełnienia tegoż. W tym składzie rzeczy, wszystko zależy od słuchania głosu natchnienia Bożego i na współdziałaniu z tym natchnieniem, można by to nazwać powołaniem Bożym, gdybyśmy nie nawykli nazwy tej dawać wezwaniu do życia zakonnego. Takie powołanie Boże niezakonne, otrzymuje każdy z nas... Wszyscy jesteśmy powołani, w kościele katolickim żyjący. Czy wszyscy idziemy za tym powołaniem jak szła Najświętsza Panna ? Powołanie Jej było nad wszystkie powołania, bo miała być Matką Syna Bożego, na zaszczyt swój największy i na boleść najstraszniejszą; — ale poszła bo Bóg wołał. Zrozumiała, że Bogu jednemu służyć jest warto i na pierwsze słowo Anioła zgodziła się bezwarunkowo. W tym przyzwoleniu złożyła świadectwo wszystkich cnót: wiary, ufności, pokory, miłości bez granic.
„Otom ja służebnica?"i tymi słowy oddała się na wolę Bożą, w Niej się spełnić mającą, przyjęła ją z wszystkimi następstwami i stała się jej powolną aż do najcięższych ostateczności. Układ zawarty przy Zwiastowaniu nie został ani na chwilę zerwany i skończył się pod krzyżem. Wołanie Boże odzywało się ciągle w Jej sercu — a serce odpowiadało:„Otom ja!" Takie było życie Maryi. Przypatrujmy się temu życiu z miłością i uwielbieniem ; odtwarzajmy je w sobie według stanu i powołania, tylko nie mówmy : mnie Bóg do tego nie woła! Powołał cię Chrztem Świętym przyjmując cię za dziecko, powołał Komunią choćby jedną w życiu, przez którą oddał ci się cały, — woła ciągle, w każdej chwili łaską cię Swoją otaczając, — woła każdym na krzyż spojrzeniem...
II. Służebnicą pańską nazwała się Maryja, i nią też była przez całe życie w Betleemie
i w Nazarecie i w Egipcie i u Elżbiety; wszędzie aż do Golgoty. Zrozumiała szczęście tej służby tego oddania się Bogu, na rozporządzenie Jego każdochwilowe. W okolicznościach życia swego szukała wskazówek tego co miała czynić; w modlitwie szukała poparcia i potwierdzenia rozkazów Bożych, nie ubiegając się za niczym na swoją rękę. Pismo święte niewiele nam mówi o najświętszej Pannie, ale z tego co mówi, wiele się widzi i postać Jej ukazuje się nam w całym blasku świętości, jaka Jej była dana. Nic nie zmarnowała, bo się tylko Bogiem rządziła, a życie Jej ciche i proste pełne było głębokiego znaczenia, tak, że w niem czerpiemy bez końca. Święci mając ten wzór przed oczyma doszli do korony chwały. Służyli Bogu, jak Maryja, o nic więcej się nie troszcząc. Służyć Bogu i bliźniemu dla Boga, w tym jest wszystko. Kto nie rozumie zaszczytu tej służby, ten się o fałszywe honory będzie rozbijał całe życie. Gdybyśmy na wzór Maryi służyli jedni drugim, jakiż piękny byłby widok świata. A gdy nie wszyscy to rozumieją, niechże choć cząstka rozumie, — choć garstka niewielka niech idzie wiernie za Maryją i Jezusem Prośmy o tę łaskę w tym błogosławionym Maju. Niech się od tego miesiąca i roku datują w duszach naszych pewne odmiany gruntowne, pewien zwrot w głębi serca postanowiony i na serio podjęty.
Pan Bóg dopomoże z pewnością ; On nie jest jak świat, co obiecuje fałszywie; raczej by cud uczynił, niżby miał zostawić w opuszczeniu tego, co Go szuka, co Mu chce służyć. Więc rączo i ochoczo pójdźmy do dzieła. Mówmy sobie prawdę i o piękności Maryi i o brzydocie naszej, bo niema co w bawełnę obwijać, z siebie nic nie jesteśmy i nic nie mamy prócz nędzy naszej.
WESTCHNIENIE: O Maryjo wzorze mój najśliczniejszy, naucz mnie żyć jak Ty żyłaś dla Jezusa i dla bliźnich; spraw abym uważał(a) za stracony każdy dzień, który bym tylko dla siebie samego(ej) zużytkował(a); oświeć umysł, wyćwicz sumienie moje abym się na każdą chwilę otrząsał(a) z siebie a czuł(a) się Twoim(ją) sługą i Bożą własnością.
PRAKTYKA: Porachuję się dziś dokładnie z sumieniem, co do użycia czasu.
:: godzina 9:45.35
|
26/8/2010
Orędzie Królowej Pokoju z 25.08.2010
„Drogie dzieci! Również dziś z wielką radością pragnę was ponownie wezwać: módlcie się, módlcie się, módlcie się. Niech ten czas będzie dla was czasem osobistej modlitwy. W ciągu dnia znajdźcie miejsce, gdzie w skupieniu będziecie z radością modlić się. Kocham was i błogosławię was wszystkich. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.
:: godzina 9:40.25
|
25/8/2010
RACHUNEK SUMIENIA
dla dorosłych - wzór I (zg) - grzech zgorszenia (mw) - grzech ciężki
PIERWSZE PRZYKAZANIE BOŻE
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
1. Nie modliłem się w ogóle...
2. Dobrowolnie wątpiłem o prawdach wiary (jakich?).
3. Zaparłem się wiary (zg)* - (mw).
4. Publicznie krytykowałem prawdy wiary (zg) - (mw).
5. Wstydziłem się swojej wiary.
6. Nie starałem się o pogłębienie swojej wiedzy religijnej przez słuchanie kazań, czytanie Pisma Świętego, książek religijnych itp.
7. Nie ufałem Bogu, np. w grzechowych utrapieniach...
8. Narzekałem na Pana Boga, np. w niepowodzeniach (zg).
9. Poddawałem się rozpaczy i zwątpieniu...
10. Wierzyłem w zabobony, wróżby czy horoskopy...
11. Znieważyłem osoby duchowne, miejsca i rzeczy poświęcone, np. kościoły, cmentarze, krzyże, obrazy itp. (zg).
12. Przeszkadzałem drugim w spełnianiu praktyk religijnych, np. w rodzinie, w środowisku pracy...
13. Ceniłem pieniądz, wygody, przyjemności, sport... itp. bardziej niż sprawy Boże i zbawienie własnej duszy...
14. Narażałem się na utratę wiary przez złe widowiska, filmy. książki, programy telewizyjne, towarzystwo... itp.
15. Należałem lub należę do organizacji ateistycznej (zg) - (mw).
16. Zapierałem się Boga lub Go zwalczałem (zg) - (mw).
17. Odwodziłem innych od Boga...
18. Występowałem przeciw nauce Bożej lub nauce Kościoła (zg) - (mw).
19. Dałem zgorszenie swoim złym zachowaniem lub złym mówieniem...
*UWAGA! Umieszczone w nawiasach "zg" oznacza, że ten grzech jest także grzechem zgorszenia, rozumianym w sensie popularnym jako zły przykład, powodujący oburzenie lub zachętę do zła, a dla źle czyniących jest niebezpiecznym umocnieniem. Wielkość zgorszenia zależy od osoby, jej godności, sprawowanej funkcji, pozycji społecznej itp.
DRUGIE PRZYKAZANIE BOŻE - Nie będziesz, brał imienia Pana Boga Twego nadaremno
1. Wymawiałem imiona Świętych lub imię Boże - bez uszanowania, bez potrzeby, w żartach, w gniewie, z przyzwyczajenia...
2. Bluźniłem przeciw Bogu lub Świętym (zg) - (mw)...
3. Nie dotrzymywałem przysięgi albo ślubu złożonego Bogu (mw).
4. Przysięgałem niepotrzebnie lub złożyłem fałszywą lub niemoralną przysięgę. Czy naprawiłem wyrządzoną przez to krzywdę? (mw).
5. Przyjąłem po świętokradzku Sakramenty święte - które? (mw).
6. Przeklinałem kogoś w myślach lub publicznie (zg).
7. Rozmawiałem o sprawach religijnych lekceważąco...
8. Wstydziłem się chrześcijańskiego pozdrowienia lub zewnętrznych gestów religijnych, jak znak krzyża świętego, przyklęknięcia, zdjęcie czapki przed kościołem lub krzyżem... itp. (zg).
9. Nosiłem lub noszę symbole religijne (dewocjonalia) jako ozdobę, maskotkę lub fetysz - a nie jako zewnętrzny wyraz wiary...
10. Używałem słów z Pisma Świętego dla żartów, dla obrony grzesznych interesów, dla poparcia błędnej nauki...
11. Brałem udział w seansach spirytystycznych.
TRZECIE PRZYKAZANIE BOŻE
Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
1. Opuściłem z własnej winy Mszę świętą w niedzielę lub w święto nakazane (zg) - (mw).
2. Spóźniłem się na Mszę świętą w niedzielę lub w święto nakazane.
3. We Mszy świętej nie brałem czynnego udziału.
4. Przeszkadzałem innym w skupieniu w czasie Mszy świętej.
5. Pracowałem w niedzielę lub w inne święto bez koniecznej potrzeby (zg).
6. Znieważyłem Dzień Pański przez pijaństwo lub udział w grzesznych zabawach i rozrywkach (zg).
UWAGA! Każdy grzech popełniony przeciw pierwszym trzem przykazaniom Bożym, godzi bezpośrednio w "przykazanie miłości Boga", które brzmi: "Będziesz miłował Pana Boga Twego z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich myśli i ze wszystkich sił swoich".
Każdy grzech popełniony przeciw przykazaniom Bożym od czwartego do dziesiątego godzi pośrednio w "przykazanie miłości Boga", a bezpośrednio w "przykazanie miłości bliźniego", które brzmi: "Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego".
CZWARTE PRZYKAZANIE BOŻE
Czcij ojca twego i matkę twoją
1. Nie okazywałem swoim rodzicom miłości i szacunku...
2. Odnosiłem się do rodziców w sposób ubliżający, kłóciłem się z nimi, obmawiałem ich, biłem ich, wstydziłem się swoich rodziców...
3. Nie starałem się pomóc rodzicom...
4. Nie byłem posłuszny rodzicom, nauczycielom, wychowawcom...
5. Nie modliłem się za rodziców...
Obowiązki rodziców
6. Nie dbałem o moralne i religijne wyrobienie i wychowanie dzieci (modlitwa, Msza święta w niedziele i święta, uczęszczanie na lekcje religii, przyjmowanie Sakramentów świętych... itp.).
7. Nie starałem się o współpracę z duszpasterzem w katechizacji dzieci...
8. Nie dawałem dzieciom dobrego przykładu w wypełnianiu obowiązków religijnych, w pracy zawodowej, we współżyciu z sąsiadami...
9. Nie poświęcałem dzieciom czasu, nie interesowałem się ich problemami życiowymi...
10. Nie dbałem o ich wykształcenie, utrzymanie i odpoczynek...
11. Nie starałem się ich kochać i traktować jednakowo...
12. Byłem niesprawiedliwy w karaniu.
13. Rozpieszczałem swoje dzieci przez spełnianie wszystkich ich zachcianek, np. w oglądaniu telewizji...
14. Nie starałem się o wspólną modlitwę, czytanie Pisma Świętego, rozmowy religijne oraz o znak wiary w mieszkaniu (krzyż, obrazy religijne)...
15. Byłem obojętny na to, z kim się moje dziecko przyjaźni...
16. Nie wymagałem od dzieci odpowiedniego szacunku dla rodziców, kapłanów, nauczycieli, ludzi starszych i dla każdego człowieka...
17. Krytykowałem w obecności dzieci duchowieństwo (zg).
18. Wtrącałem się w pożycie małżeńskie dzieci, powodując konflikty...
19. Nie wypełniałem obowiązków wobec chrześniaka...
Obowiązki małżonków
20. Nie kochałem szczerze męża/żony.
21. Nie troszczyłem się o zdrowie współmałżonka.
22. Nie poczuwam się do odpowiedzialności za uświęcenie i zbawienie współmałżonka.
23. Ukrywaliśmy przed sobą ważne sprawy.
24. Utrudnialiśmy sobie życie przez zły humor, kaprysy, gniew itp.
25. Rozjątrzaliśmy niezgodę, opowiadając innym, co nas dzieli...
26. Nie dochowałem wierności małżeńskiej (mw).
27. Unikaliśmy potomstwa w sposób grzeszny (mw).
28. Ograniczaliśmy liczbę dzieci dla własnej wygody.
29. Nasz dom nie jest wzorem i przykładem życia chrześcijańskiego.
Obowiązki względem Ojczyzny
30. Nie szukałem szczerze dobra mojego Kraju...
31. Nie spełniałem solidnie swoich obowiązków zawodowych...
32. Nie dałem dobrego przykładu współpracownikom...
33. Szerzyłem zło w środowisku pracy przez: przekleństwa, wulgarne słowa, używanie alkoholu, obmowy...
34. Patrzyłem przez palce na zło, aby mieć spokój.
35. Zmuszałem podwładnych do pracy ponad siły.
36. Niedobrze żyłem lub żyję z kolegami w pracy...
37. Dawałem niesprawiedliwą zapłatę...
38. Pomijałem pracowników w awansie.
PIĄTE PRZYKAZANIE BOŻE - Nie zabijaj
Wszelka krzywda: fizyczna, psychiczna czy moralna, wyrządzona pośrednio lub bezpośrednio, sobie lub bliźniemu - godzi w piąte przykazanie Boże.
1.Szkodziłem sobie na zdrowiu, np. przez nadmiar jedzenia. palenia tytoniu, picia alkoholu, przeciążenie pracą, lekceważenie snu, wypoczynku...
2. Usiłowałem popełnić samobójstwo (mw).
3. Życzyłem sobie lub bliźniemu śmierci.
4. Lekkomyślnie narażałem swoje zdrowie i życie...
5. Zabiłem człowieka, może nie narodzonego (mw).
6. Stosowałem środki wczesnoporonne (mechaniczne lub chemiczne) lub namawiałem do tego (mw).
7. Zachęcałem, namawiałem lub zmuszałem do przerwania ciąży (zg) - (mw).
8. Żywię do bliźnich nienawiść lub niechęć...
9. Pobiłem lub pokaleczyłem kogoś...
10. Gorszyłem bliźnich swoim postępowaniem...
11. Szkodziłem bliźniemu (w jaki sposób?).
12. Namawiałem do grzechu (jakiego?).
13. Prowadziłem pojazd w stanie nietrzeźwym.
14. Lekceważyłem przepisy bezpieczeństwa na drodze lub przy pracy...
15. Nie traktowałem środowiska naturalnego jako dzieła Bożego...
16. Niszczyłem moje naturalne otoczenie lub nie przestrzegałem obowiązujących przepisów odnośnie do ochrony środowiska naturalnego...
17. Znęcałem się nad zwierzętami...
18. Gardziłem drugim człowiekiem...
19. Wyśmiewałem się z bliźniego, przezywałem go...
20. Nie modliłem się za osobistych wrogów i prześladowców...
21. Nie przebaczyłem komuś w swoim sercu...
22. Nie ratowałem bliźniego w zagrożeniu, odmówiłem mu pomocy...
23. Nie panowałem nad swoimi złymi skłonnościami, np. do gniewu, chciwości, zmysłowości, zazdrości... itp.
24. Bawiłem się cudzym kosztem...
25. Przyczyniłem się do rozwoju nałogu u siebie lub u innych (zg).
26. Zadawałem świadomie cierpienia fizyczne, psychiczne lub moralne...
27. Niszczyłem przyjaźń między ludźmi...
28. Zaniedbuję swój rozwój intelektualny, moralny, religijny, fizyczny, umysłowy, psychiczny...
29. Przebywałem w złym towarzystwie...
LITANIA POKORY
- Nie uważaj się za świętego - próbuj nim zostać.
Nie uważaj się za lepszego
- bądź lepszy dla innych.
Nie uważaj się za prowadzącego
- pozwól się prowadzić.
Nie uważaj się za godnego kogoś
- bądź jego godzien.
Nie uważaj się za mądrego
- ucz się całe życie.
Nie uważaj się za kogoś kim nie jesteś
- staraj się być sobą.
Nie uważaj się za ważniejszego
- naucz się żyć w cieniu innych.
Nie uważaj się za pępek świata
- stan się jego paznokciem.
SZÓSTE PRZYKAZANIE BOŻE Nie cudzołóż
DZIEWIĄTE PRZYKAZANIE BOŻE Nie pożądaj żony bliźniego twego
1. Nie miałem należytego poszanowania dla ciała i jego sił rozrodczych...
2. Miałem upodobanie w myślach nieskromnych (mw).
3. Pragnąłem widzieć nieskromności.
4. Podniecałem się do grzechu nieczystego przez lekturę. fantazję, filmy, widowiska, pornografię... itp. (mw)...
5. Popełniłem grzechy nieczyste ze sobą lub z inną osobą (ze) - (mw).
6. Pożądałem drugiej osoby.
7. Prowadziłem nieprzyzwoite rozmowy (zg) - (mw).
8. Nie odsunąłem od siebie okazji do grzechów nieczystych. np. podejrzane osoby, obrazki porno, książki, zdjęcia, filmy, programy telewizyjne...
9. Przekazywałem innym złe książki, filmy, obrazki porno... itp. (zg) - (mw).
10. Nie przestrzegałem rozumnej wstydliwości w ubiorze i zachowaniu...
11. Nadużywałem praw małżeńskich (stosunki przerywane, środki poronne, antykoncepcyjne...) (mw).
12. Nie starałem się poznać etycznych metod kierowania płodnością...
13. Nie szanowałem w małżeństwie czasowej niemożności współżycia...
14. Nie uświadamiałem stopniowo swoich dzieci w dziedzinie seksualnej...
15. Stwarzałem sytuacje rozbudzające pożądanie (zg) - (mw).
16. Podglądałem życie seksualne innych...
17. Wciągałem w przeżycia seksualne osoby nieletnie (zg) - (mw).
18. Obnażałem się publicznie dla podniecenia innych (zg) - (mw).
19. Spowodowałem zwlekanie z rodzeniem dzieci z urojonych przyczyn.
20. Podejmowałem współżycie seksualne w małżeństwie w stanie nietrzeźwym (mw).
21. Planowałem i zmierzałem do rozwodu (mw).
22. Rozwiodłem się (zg) - (mw).
23. Wszedłem po rozwodzie w następny związek małżeński (cywilny) (zg) - (mw).
UWAGA! Każdy grzech przeciw szóstemu i dziewiątemu przykazaniu Bożemu popełniony w obecności innej osoby jest równocześnie wielkim grzechem zgorszenia, zwłaszcza popełniony w obecności dziecka.
SIÓDME PRZYKAZANIE BOŻE
Nie kradnij
DZIESIĄTE PRZYKAZANIE BOŻE
Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego twego
1.Przywłaszczyłem sobie cudzą rzecz (prywatną, społeczną).
2.Przywłaszczyłem sobie owoce cudzej pracy lub zasługi innych...
3.Zabierałem innym czas, każąc na siebie czekać...
4.Wyrządziłem szkodę przez lenistwo, spóźnialstwo, niedotrzymanie umowy lub ustalonych terminów...
5.Zatrzymałem rzecz znalezioną lub pożyczoną...
6.Nie oddałem długu w terminie albo w ogóle nie oddałem...
7.Rzecz skradzioną kupiłem albo sprzedałem...
8.Dałem się przekupić przez dawanie albo branie łapówek...
9.Zniszczyłem cudzą własność...
10. Nie dopilnowałem rzeczy będących własnością wspólną, społeczną...
11. Oszukałem bliźniego w handlu...
12. Byłem chciwy, zazdrosny, pożądałem dobra cudzego...
13. Nie wynagrodziłem krzywd ani przed Spowiedzią świętą ani potem..
. 14. Urządziłem się materialnie cudzym kosztem...
15. Nie wynagradzałem sprawiedliwie za pracę...
16. Przywiązywałem się zbytnio do rzeczy materialnych...
17. Byłem nieoszczędny, a skąpy wobec potrzebujących...
18. Marnowałem talenty swoje i innych (np. wykładowca nie przygotowany prowadzi lekcję)...
19. Zabierałem innym bezmyślnie czas...
20. Wykorzystywałem czas pracy lub środki służbowe dla celów prywatnych...
21. Oszukiwałem przy transakcjach... Uwaga! Wszelka szkoda wyrządzona bliźniemu musi być naprawiona przed Spowiedzią świętą, albo w jak najkrótszym czasie po niej, ponieważ inaczej Spowiedź święta może być świętokradzka.
ÓSME PRZYKAZANIE BOŻE
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu
1. Kłamałem i kłamię z przyzwyczajenia...
2. Posądzałem lekkomyślnie...
3. Bez potrzeby mówiłem o wadach lub grzechach bliźnich (obmowy)...
4. Oczerniałem bliźniego, opowiadając o nim nieprawdziwe, złe rzeczy...
5. Byłem obłudny wobec bliźniego...
6. Nie naprawiłem krzywd spowodowanych moim kłamstwem...
7. Nie zachowałem powierzonej mi tajemnicy albo sekretów...
8. Nie zachowałem tajemnicy zawodowej (np. lekarz, pielęgniarka)...
9. Nie dotrzymałem słowa, obietnic...
10. Osądzałem bliźnich...
11. Pozywałem do sądu z błahych powodów...
12. Stawałem po stronie nieprawdy (np. dla korzyści) (zg)...
13. Byłem wścibski, podsłuchiwałem, podglądałem...
14. Zwalałem winę na bliźniego...
15. Doniosłem fałszywie lub fałszywie zeznawałem...
16. Mówiłem bezmyślnie, głupio (gadulstwo)...
17. Fałszowałem dokumenty...
18. Zmuszałem kogoś do przyjęcia poglądów sprzecznych z jego przekonaniami...
PRZYKAZANIA KOŚCIELNE (x5)
[dotychczasowe przykazania kościelne]
1. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić (por. III przykazanie Boże).
2. W niedziele i święta nakazane we Mszy świętej nabożnie uczestniczyć.
3. Posty nakazane zachowywać - tzn. należy umartwiać się przez wszystkie piątki całego roku oraz potraw mięsnych nie spożywać. W piątek Pan Jezus był torturowany i konał na krzyżu dla naszego zbawienia, dlatego każde nasze umartwienie ma być z miłości i wdzięczności dla Pana Jezusa.
4. Przynajmniej raz w roku spowiadać się i Komunię świętą przyjmować. Dla bezpieczeństwa naszego zbawienia Kościół poleca w dzisiejszych czasach częstą Spowiedź świętą, np. co miesiąc. Po dłuższej przerwie, np. po trzech miesiącach, do dobrej Spowiedzi świętej należy przygotować się koniecznie przy pomocy dobrego (np. niniejszego) rachunku sumienia.
5. W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać. W okresach pokutnych należy codziennie umartwiać się, np. rezygnować z przyjemności dozwolonych, a więcej czasu poświęcić na modlitwę, czytanie Pisma Świętego i książek religijnych, spełniać uczynki miłosierdzia, ubogacać swoją wiedzę religijną.
[aktualne przykazania kościelne]
Aktualna ich wersja zatwierdzona dla Polski przez Kongregację Nauki Wiary ma następujące brzmienie:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.
GRZECHY CUDZE (9 rodzajów)
Grzech cudzy popełnia ten, kto innych naraża na grzech
Te grzechy zdarzają się bardzo często i popełnia je każdy człowiek wtedy, gdy:
1. Pobudza do grzechu, np. przez nieskromny ubiór, rozgniewanie, złe mówienie, złe zachowanie itp. (zg).
2. Radzi do grzechu, np. do złodziejstwa (zg)...
3. Nakazuje popełnić grzech, np. dzieciom, domownikom, podwładnym (zg)...
4. Milczy na grzech bliźniego, np. żeby mieć spokój...
5. Zezwala popełnić grzech, np. podwładnym lub domownikom...
6. Pomaga popełnić grzech, np. przy rabunku (zg)...
7. Nie karze grzechu, np. popełnionego przez dzieci, podwładnych (zg)...
8. Broni grzechu popełnionego przez kogokolwiek (zg)...
9. Pochwala grzech popełniony przez kogokolwiek...
GRZECHY GŁÓWNE (7 rodzajów)
Są to najbardziej niebezpieczne grzechy, ponieważ burzą w zasadniczy sposób moralność, przeradzając się łatwo w groźne i trudno uleczalne nałogi. Te właśnie grzechy i nałogi prowadzą do najcięższych zbrodni, np. zabójstwa, bałwochwalstwa, do utraty wiary, do samobójstwa. Należy więc te grzechy szczególnie śledzić w swoim postępowaniu, aby każdy z nich w zarodku likwidować.
1. Pycha - jest to wynoszenie się ponad innych: w myślach, w mowie i w czynie. Człowiek pyszny łatwo odmówi posłuszeństwa Bogu i Kościołowi...
2. Chciwość - ujawnia się u człowieka jako pogoń za niesprawiedliwym zyskiem i jako skąpstwo.
3. Zazdrość - rodzi niechęć do ludzi, którym się dobrze powodzi, którzy są ubogaceni darami naturalnymi. Tym właśnie ludziom próbuje zazdrośnik zaszkodzić, np. przez zniesławienie...
4. Nieczystość - (por. VI przykazanie Boże).
5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu - ktokolwiek je ponad miarę, staje się chory, ociężały i zmysłowy. Picie alkoholu w celu upicia się jest grzechem ciężkim.
6. Gniew - zdarza się najczęściej u pyszałków. Człowiek, który lekceważy tę skłonność u siebie - dopuszcza się wielu grzechów niesprawiedliwości przez zniewagi, rozsiewanie strachu, niszczenie przyjaźni i majątku... itp.
7. Lenistwo - jest najbardziej niebezpieczne w dziedzinie własnego uświęcenia, np. przez zaniedbywanie praktyk religijnych... Innym przejawem lenistwa jest lekceważenie swoich obowiązków, np. przez opuszczenie lub złe wykonanie...
GRZECHY PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU (6 rodzajów)
Ktokolwiek lekceważy te grzechy, nie może się nigdy dobrze wyspowiadać. Trzeba więc najpierw te grzechy przeciw Duchowi Świętemu starannie poznać, codziennie nad nimi czuwać i do końca swojego życia wykluczyć.
1. Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego - ktokolwiek z pełną świadomością planuje popełnić grzech ciężki, licząc na przebaczenie w Sakramencie Pokuty - popełnia grzech przeciw Duchowi Świętemu (mw)...
2. Wątpić o łasce Bożej, np. grzesznik uświadamia sobie wiele ciężkich zbrodni, które popełnił. Uważa, że nie zasługuje na przebaczenie Boże i rezygnuje z tej łaski...
3. Jakiejś prawdzie chrześcijańskiej sprzeciwiać się, np. tej, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre czyny wynagradza, a za złe karze (mw)...
4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć. Zdarza się to najczęściej takim ludziom, którzy przez dłuższy czas są skłóceni z Bogiem. Drażni ich ludzka pobożność i zwalczają wszelkie praktyki religijne.
5. Zatwardziałość wobec natchnień Ducha Świętego, np. lekceważenie natchnień Ducha Świętego do dobrych uczynków, do Spowiedzi świętej... itp.
6. Odkładanie pokuty aż do śmierci, np. żyje ktoś w ciężkim grzechu i daje posłuch szatanowi, który zapewnia go, że przed śmiercią jeszcze się nawróci (mw)...
GRZECHY WOŁAJĄCE O POMSTĘ DO NIEBA (4 rodzaje)
1. Umyślne zabójstwo - najczęstszą zbrodnią w obecnych czasach jest mordowanie dzieci nie narodzonych. Zbrodniarzami w tej materii są: lekarze, położne, rodzice, pielęgniarki i ci wszyscy, którzy do tej zbrodni zachęcali, radzili, zmuszali lub nie przeszkodzili (zg) - (mw).
2. Grzech sodomski - są to grzechy nieczyste przeciwne naturze, np. homoseksualizm (zg) - (mw).
3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot. Jest to grzech wielkiej niesprawiedliwości, którą trzeba koniecznie naprawić przed Spowiedzią świętą lub jak najprędzej po niej.
4. Zatrzymywanie zapłaty pracownikom - chodzi o niesprawiedliwe wynagrodzenie, płacenie alkoholem, nierządem lub czymś niegodziwym. Ociąganie się z zapłatą za pracę... itp. (zg).
SZCZĘŚĆ BOŻE WSZYSTKIM ODWIEDZAJĄCYM
:: godzina 12:24.06
|
:: następne
|
|